Jagiellonia się przełamała. Ekipa Probierza pokonała Koronę

Jagiellonia się przełamała. Ekipa Probierza pokonała Koronę

Ekstraklasa.

Mecz nazywany czasami żółto-czerwonymi derbami (od barw klubowych obu drużyn) lepiej zaczęli jednak goście.

21 listopada 2015, 18:00..

| Aktualizacja 22 listopada 2015, 10:31.

Jagiellonia Białystok
Jagiellonia Białystok (Foto: 058sport.pl)

Już w trzeciej minucie bramkarz Jagiellonii Bartłomiej Drągowski nogami wybijał piłkę po niezłej akcji kielczan. Gospodarze grali nerwowo w obronie, wybijali piłki zamiast tworzyć akcje, ale niedługo potem to oni zdobyli gola – jak się okazało, na wagę trzech punktów. W siódmej minucie Konstantin Vassiljev w polu karnym zagrał do Fiodora Cernycha, ten jeszcze ograł obrońcę i płaskim technicznym strzałem trafił do bramki Korony.

Po zdobyciu prowadzenia białostoczanie jakby uwierzyli w siebie. W środku pola odbierali piłki rywalom, długo ją rozgrywali szukając szans na podwyższenie wyniku. Goście razili niecelnością podań i – poza rzutami wolnymi – nie stwarzali zagrożenia pod bramką Jagiellonii. Ta zresztą też nie miała już dobrych szans. W 38. Minucie piłka po strzale Karola Mackiewicza trochę przypadkowo trafiła na głowę Cernycha, ale po uderzeniu Litwina przeszła obok bramki Zbigniewa Małkowskiego.

Cały mecz nie stał na najwyższym poziomie, a druga połowa była słabsza od pierwszej. Atakowała Korona, ale ich schematyczne, wolne akcje Jagiellonia wciąż rozbijała kilkadziesiąt metrów przed swoim polem karnym. Sama jednak nie konstruowała lepszych i bardziej koncentrowała się na tym, by nie stracić gola, niż wynik podwyższyć. Kiedy tylko mogła, “kradła” cenne sekundy np. Przy wyrzutach piłki z autu czy wznowieniach gry przez Drągowskiego.

Explore more:  Magdalena Fręch wygrała pierwszy mecz w eliminacjach w Sankt Petersburgu

Korona zagrażała Jagiellonii praktycznie wyłącznie po stałych fragmentach gry. I niewiele jej zabrakło, by w ten sposób bramkę zdobyć. W 71. Minucie, stały egzekutor rzutów wolnych Łukasz Sierpina, uderzył lewą nogą z ok. 20 metrów a piłka niemal otarła się o słupek bramki gospodarzy.

Tuż przed końcem głową uderzył z pola karnego Przemysław Trytko, ale Drągowski bez trudu ten strzał obronił.

Jagiellonia Białystok – Korona Kielce 1:0 (1:0).

Bramka: 1:0 Fiodor Cernych (7).

Żółta kartka: Jagiellonia – Fiodor Cernych. Korona – Rafał Grzelak.

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów: 7 120.

Jagiellonia Białystok: Bartłomiej Drągowski – Martin Baran, Sebastian Madera, Igors Tarasovs, Piotr Tomasik – Rafał Grzyb, Jacek Góralski, Fiodor Cernych (61. Karol Świderski), Konstantin Vassiljev (87. Taras Romanczuk), Karol Mackiewicz – Łukasz Sekulski (62. Przemysław Frankowski).

Korona Kielce: Zbigniew Małkowski – Vladislavs Gabovs, Rafał Grzelak (57. Michał Przybyła), Maciej Wilusz, Kamil Sylwestrzak – Radek Dejmek, Vlastimir Jovanovic, Aleksandrs Fertovs – Bartłomiej Pawłowski (61. Paweł Sobolewski), Łukasz Sierpina (83. Przemysław Trytko), Airam Cabrera.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Autor:PAP.

Data utworzenia:.

21 listopada 2015, 18:00..

About the Author

You may also like these