Suzuki Puchar Polski: Anwil w finale po gradzie trójek z obu stron

Suzuki Puchar Polski: Anwil w finale po gradzie trójek z obu stron

Polska Liga Koszykówki.

Anwil Włocławek drugi raz nie dał się zaskoczyć HydroTruckowi Radom i po wygranej 108:89 awansował do finału Suzuki Pucharu Polski. Dwie drużyny oddały w sumie aż 79 rzutów z dystansu!

Shawn Jones (Anwil)
Shawn Jones (Anwil) (Foto: Piotr Kieplin/Pressfocus / Newspix)

W listopadzie w meczu ligowym Anwil prowadził z HydroTruckiem u siebie kilkunastoma punktami w czwartej kwarcie i sensacyjnie stracił całą przewagę na finiszu. Teraz w półfinale PP w ostatniej części można było przez kilka chwil pomyśleć o podobnym scenariuszu, bo radomianie od stanu 66:88 doprowadzili do 77:88. Wtedy dwie szybkie trójki świetnie dysponowanego (w sumie 26 punktów, 5/9 za 3 w 22 minuty) Chase’a Simona z punktu widzenia Anwilu uspokoiły sytuację i sukces mistrza Polski pozostał niezagrożony. Ale nie był takim przez cały mecz, bo przed przerwą kibice Anwilu długo nie mieli powodów do uśmiechu.

A to m.In. Dlatego, że koszykarz HydroTrucku Roderick Camphor był w pierwszej kwarcie nie do zatrzymania i zdobył 16 punktów rzutami z wyskoku. Radomianie trafili w tej części w sumie osiem trójek i prowadzili po 10 minutach 30:23, w połowie drugiej kwarty już nawet 43:33. Ale przez kolejne 339 sekund nie trafili już do kosza i do szatni drużyny schodziły przy wyniku 51:43 dla Anwilu. Włocławianie ustawili odpowiednią defensywę, nie pozwalali przeciwnikowi przedostawać się pod obręcz, dobre pozycje na obwodzie dla HydroTrucku zniknęły, skuteczność zza łuku również. Po dwóch kwartach na koncie radomian było 25 prób za 3 punkty i tylko 12 za 2 oczka – proporcje zdecydowanie zaburzone.

Explore more:  Piast Gliwice - Lechia Gdańsk (relacja na żywo)

I poprawiły się w niewielkim stopniu później, gdy Anwil gładko odskoczył od przeciwnika. HydroTruck skończył ze skutecznością z dystansu 15/41, Anwil też trafił 15 trójek, ale z 38 prób. 79 oddanych rzutów zza łuku to dużo więcej niż rekord obecnego sezonu Energa Basket Ligi, który ustanowiono w dwóch różnych meczach i wynosi 70. Być może włocławianie chętniej „pchaliby” się pod obręcz, gdyby zagrał ich center Shawn Jones. Amerykanin spędził na boisku tylko 19 minut, ale wystarczyło mu to do zgromadzenia 15 punktów, 8 zbiórek i 3 asyst. Młody środkowy HydroTrucku Adrian Bogucki mimo starań i kilku udanych akcji dostał od swojego rywala lekcję koszykówki na najwyższym poziomie.

W niedzielnym finale Anwil zagra ze zwycięzcą meczu Stelmet Enea BC Zielona Góra – Polski Cukier Toruń.

Anwil Włocławek – HydroTruck Radom 108:89 (23:30, 28:13, 31:19, 26:27).

Anwil: Chase Simon 26, Ricky Ledo 16, Chris Dowe 14, Shawn Jones 15, Michał Sokołowski 14, Rolands Freimanis 13, Krzysztof Sulima 7, Szymon Szewczyk 4, Igor Wadowski, Adam Piątek, Oliwier Bednarek.

HydroTruck: Rod Camphor 24, Carl Lindbom 13, Marcin Piechowicz 12, Filip Zegzuła 10, Daniel Wall 10, Obie Trotter 9, Adrian Bogucki 7, Wojciech Wątroba 4, Aleksander Lewandowski.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

15 lutego 2020, 17:23.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

About the Author

You may also like these