Żużel: Maksym Drabik odpowiadał na pytania POLADA w sprawie złamania przepisów antydopingowych

Żużel: Maksym Drabik odpowiadał na pytania POLADA w sprawie złamania przepisów antydopingowych

Ekstraliga.

Zamieszanie z pandemią koronawirusa nie opóźni końcowego werdyktu w sprawie złamania przepisów antydopingowych przez żużlowca Maksyma Drabika, a może nawet nieco przyspieszyć rozpatrywanie jego sprawy. Pierwsza rozprawa w sprawie odwołania żużlowca już za nami, ale na razie próżno wyczekiwać przełomu. Sytuacja jest bardzo skomplikowana, a zawodnik wciąż zrobi wszystko, by zostać uniewinnionym.

Maksym Drabik
Maksym Drabik (Foto: Newspix)

Ostatnie spotkanie odbyło się w czwartek za pośrednictwem wideokonferencji, w której oprócz członków organu odwoławczego brali udział Maksym Drabik i jego obrońca. – Kwestia udzielenia lub odmowy udzielenia wyłączenia dla celów terapeutycznych jest ciągle rozpatrywana, piłka wciąż jest w grze. Zwróciliśmy się do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o interpretację użytej w argumentacji zawodnika „jednodniowej hospitalizacji na terenie klubu”, ale ze względu na obecną sytuację w kraju, trzeba będzie raczej spytać o zdanie w tej sprawie specjalnie powołanych przez nas ekspertów, bo ministerstwo przeciążone jest innymi sprawami – mówi dyrektor POLADA, Michał Rynkowski.

Sezon żużlowy na razie nie będzie wznowiony, więc obecnie nie ma także potrzeby tymczasowego zawieszania zawodnika, co jeszcze miesiąc temu wydało się niemal przesądzone. Zamieszanie związane z koronawirusem może okazać się jednak szczęśliwe dla 22-letniego żużlowca. Wiadomo bowiem, że ewentualne kary nie ulegają w tym okresie zawieszeniu, a w razie odwołania rozgrywek PGE Ekstraligi, zawodnik nie odczułby kary.

– Mamy obecnie bezprecedensową sytuację, której nikt wcześniej nie był w stanie przewidzieć. Wszystkie kary zawodników skazanych za doping biegną normalnie, a zawieszenie rozgrywek nie ma żadnego wpływu na ich długość – wyjaśnia Rynkowski. Teoretycznie więc żużlowcowi powinno zależeć na jak najszybszym rozstrzygnięciu sprawy, by ewentualna nawet roczna dyskwalifikacja nie utrudniła mu startów w sezonie 2021.

Explore more:  Żużlowa GP: Czas odczarować Goeteborg

Mimo pandemii postępowania przed Panel Dyscyplinarnym przy POLADA są realizowane. Przypomnijmy, że żużlowiec w trakcie kontroli antydopingowej sam przyznał się do przyjęcia surowo zakazanej infuzji dożylnej o objętości pół litra przed finałem PGE Ekstraligi we wrześniu zeszłego roku. Później zawodnik nie odbierał od POLADA korespondencji, co w efekcie znacznie pogorszyło jego sytuację i utrudniło obronę.

Po pięciu miesiącach od kontroli zawodnik przesłał do komisji antydopingowej komplet dokumentów potwierdzających kiepski stan zdrowia i wnioskował o wsteczną zgodę na zastosowanie niedozwolonych metod ze względu na konieczność ratowania zdrowia. Członkowie Komitetu Wyłączeń do Celów Terapeutycznych w pierwszej instancji nie dali wiary jego tłumaczeniom argumentując zdawkowo, że dokumenty zostały wysłane zbyt późno. Zawodnik złożył jednak odwołanie, a pierwsze posiedzenie drugiej instancji miało odbyć się 13 marca, ale ze względu na zamieszanie związane z pandemią koronawirusem, nieco się opóźniło.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

23 marca 2020, 19:28.

About the Author

You may also like these